• Wpisów:21
  • Średnio co: 22 dni
  • Ostatni wpis:1 rok temu, 17:52
  • Licznik odwiedzin:2 004 / 500 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Później zaczeliśmy grać w piłkę nożną. Pierwszy skład to dziewczyny kontra chłopaki ale, przegrywałyśmy więc, go zmieniliśmy ja i Szymon ,Laura i Bartek widziałam ze składy są nie takie jakie powinły. Bartek chciał bym ja wygrała a Szymon żeby Laura.Byłam na tyle mądra że znów chciałam zmianę składów teraz było okey. Nie graliśmy długo chcieliśmy wrócić już do domu. Ja po powrocie myślałam o Bartku, Laura o Szymonie,a i chłopaki też byli w obłokach postanowiłam że napiszę do Bartka.
Wiadomość
Hej co tam u ciebie jak po meczyku który rozegraliśmy.
Wiadomość od Bartka
Hmmm mecz był spoczko ale jak graliśmy w jednej drużynie. Może zapiszesz sie do drużyny szkolnej bo grasz całkiem dobrze.
Wiadomość odemnie
Wiesz co nie lubie grać tak drużynowo. Natomiast lubie takie meczyki jak ten nasz dzisiejszy.
Wiadomość od Bartka
A może spotkamy się na przykład jutro w kawiarni na lodach albo pójdziemy razem do kina. Co ty na to?
Wiadomość odemnie
Ok to niech będzie kino. A na co chciałbyś iść na komedie, horror a może i coś innego.
Wiadomość od Bartka
Ok to niech będzie komedia jeśli tobie pasuje.
Wiadomość odemnie
Ok to komedia. A o której pójdziemy do kina?
Wiadomość od Bartka
Myśle ze tak o 17.00.Pasuje?
Wiadomość odemnie
Ok jutro 17 przyjdziesz po mnie
Wiadomość od Bartka
Tak przyjdę po ciebie.
Wiadomość odemnie
Spoko to do jutra.


Przpepraszam że nie dodaje rozdziałów codziennie ale to tylko z braku czasu.
Pozdrawiam Karolina.
 

 
Mimeło trochę czasu zanim wróciłam do innego świata. I znów jestem parą z Bartkiem. Wiem to głupie, ale zdałam sparwę, że brakuje mi go bardzo. Czy to miłość czy może coś innego. Chodząc zdałąm sobie że na nikim mi aż do takiego stopnia nie zależało. KOCHAM BARTKA!!!
Moja przyjaciółka nadal nie jest z Maćkiem a może to i dobrze nie wiem sama.Laura i Ja wybrałyśmy na przejażdzkę na rowerach by trochę nabrać dobrej energii.później zrobiłyśmy sobie piknik w tym samym miejscu spotkałam Bartka z Szymonem też byli na rowerach.
Hej-powiedział Bartek.
Hej chłopaki- powiedziałyśmy im.
Hej-powiedział Szymon.
Co tam u was dziewczynki?
A spoczko. A u was?
A tak samo. To może dołączmy się do waszego piniku.
Ok a później pojedziemy dalej albo możemy w coś razem zagrać.
Wiesz co dobry pomysł.
Widziałam jak Szymon patrzył na Laurę.Nie chciałam niczego sugerować. Później jej o tym powiem co wymyśliłam, ale czy to może być prawdą. Nie nawet tak nie myśl starczy ci że chodzisz z Bartkiem a zajmuj się swataniem.

Przepraszam jak są jakieś błędy.
Pozdrawiam Karolina.
 

 
Dziewczyny zawsze śpiewały w wolnych chwilach i kochały scene. Granie matki przerodziło się w rzeczywistość to upewniło mnie że, nadaje się na nią. Dziewczynką zawsze staram się poświęcać dużo uwagi na scenie jak i w realu. Sztuka i rodzina jest dla mnie najważniejsza to moje motta. Nasza czwórka dostała bilety na nagranie scen filmu w Argentynie byliśmy bardzo szcześliwi ale, moja siostra i kuzynka Bartka są jeszcze zbyt duże by lecieć na drugi koniec świata . Postanowiłam że, muszą lecieć z nami mimo że, nie mają na to akceptacji.powiedziałam nauczycielką że, będę dla nich matkę przez miesiąc ale, taką na serio. Nie wiem czy dam rade ale, kto jak nie ja inaczej ich nie będzie i nie będzie już tak ciekawie. W Argentynie było wiele koncertów w których, wzieliśmy całą rodzinką udział. Ale nie tylko my gramy w przedstawieniu jest też wiele innych osób ale, nie są głównymi osobami. Bartek nie chciał zostać ojcem w Argentynie większość czasu spędzał z Karoliną. A ja bawiłam się jako matka choć wiedziałam że, zakupy z Laurą były by lepsze ale, wiem że, im bardzo zależało na wyjedździe. Czułam się dziwnie bo to nam się wszyscy kłaniali a, Bartkowi mimo że, był też ważną osobą w przedstawieniu nie. Może to temu że, nie był z nami .Nie którzy, lubią zdradzać ja jestem zdania że jak kochać to kochać na całego. Szybko minął na miesiąc wracamy do domu jestem szczęśliwa bo czeka mnie jeszcze coś fajnego w domu. Rodzice powiedzieli że, mają dla mnie niespodziankę chciałam się jak najszybciej jaką ale, nie powiedzieli mi nic na ten temat. Ciekawa jestem co to może byc. Hmmm może rower, rolki, rola w teatrze. Jak zobaczyłam jaka to niespodzianka to bardzo się zszokowałam był to kandydat na mojego męża w przyszłóści. Chciałam wrócić do Argentyny a, tym chłopakiem by moj kolega z podstwówki Fabian. Według mnie nie pasuje do mnie nie nadajemy na tych samych falach. Go nie interesuje choć trochę to co mnie i odwrotnie. I co teraz mam zrobić nie kocham go ale, jak mu to powiedzieć. I nowy problem do rozwiązania ale, jak wyjść z tej sytuacji. Po powrocie z Argentyny Bartek zaproponował mi bycie parą nie tylko na przedstawieniu ale, i w realu. Wiem kogo wybrać ale, jak powiedzieć temu drugiemu że nie chcę być jego dziewczyną. Hmmmm.... co mam zrobić zastanawiam się już ponad kilka godzin i dalej nic. Ale to są tylko moje problemy nie chcę ich nikomu zdradzać co zrobie albo co bym mi ktoś inny doradził co powinłam zrobić.

Przepraszam z góry za blędy.
Pozdrawiam Karolina.
 

 
W poniedziałęk było normalnie ale, i trochę dziwnie bo Laura mnie tylko potrafiłą zrozumieć wszyscy myśleli że mam jeden z gorszych dni . Na to wychodzi że, zawsze jestem inna od innych ale, nie lubie sie wyróżniać. Laura ma starszego brata który, w marcu na 18 i zaprosiła mnie na świętowanie z nią tej systuacji. Ja arka znałam z widzenia miałam o nim dobrę zdanie w porównaniu do Laury która, twierdzi ze jej tylko dokucza. Pani Wojciechowska zaraz po feriach wpadła na pomyśł by wystawić jakieś przedstawienie muzycznę. Przedstawienie miało być z dziećmi z podstawówki ja wybrałam moją siostrę Julię. Moja przyjaciółka nie chciała wziąć w nim udział ale, dopingowała nam cały czas. Nie wiedziałam jaką inscenizacje dać na przesłuchanie bo u nas pani wybiera jak się ktoś angażuje do zadania. Nie chciałam by było to coś banalnego. Więc wybrałam scenę powiązaną z rodzeństwem długo szukałam fajnego rodzeństwa do którego,jesteśmy podobne ale, w końcu znalazłam. Tym rodzeństwem jest rodzeństwo Marano ja byłam starszą siostrą Vanessą a, Julka Laurą. Bardziej to ja jestem podobna charakterem do Laury niż Julka. Tym występem zajełyśmy pierwsze cieszyłyśmy się ale, pierwsze miejsce nie zajełyśmy same osobą z którą, dzieliliśmy pierwsze miejsce to Bartek z swoją kuzynka. Pani powiedziała że własnie zmienia scenariusz na lepszy. Jak zobaczyłam swoją rolę byłam w szoku byłam mamą mojej sis i kuzynki Bartka ale, by było lepiej to tatusiem został Bartek. Na początku nie umiałam za akceptować że mam z Bartkiem grać rodzinę. Ale po miesiącu stałam się już oficjalnie dobrą żoną oraz matką. Cała systuacja przeniosła się na szkołę i naukę. A czemu ? Uczyłam się cały czas razem z Bartkiem w szkole spędzałam tylko czas i miśka i Bartkiem. Wszyscy zaczeli uważać że nie tylko gramy rodzinę ale, my już nią jesteśmy. A zapomniałam bym nie powiedziałąm wam o czym jest przedstawienie. Opowiada o młodej rodzinie w której, ojciec z matką są z zawodu aktorami. Mają dwoje dzieci 13 letnią Julię i 11 letnią Maje. Tworzą zgraną rodzinę ze sobą mimo że, są zawsze zajeci. Bartek i Joasia są cały czas na nagrywaniu filmów a, dziewczyny w tym czasie się pilnie uczą. Nie wiadomo jak długo będę mieć ten zapał do nauki bo są coraz starsze. W przyszłości chciały by się zajmować tym samym co rodzice.


Przepraszam jak są błędy.
Pozdrawiam Karolina.
 

 
Następnego dnia dzień zaczęło się jak zwykle dzisiaj jest 26 lutego mam swoje 16 urodziny. Na impreze zaprosiłam swoje przyjaciółki chciałam swoje urodziny spedzić w ich towarzystwie. Szykując bal nie myślałam że, dostane prezent od jednej osoby a, mianowicie od Bartka. Zadzwonił do drzwi akurat wyszła moja mama i zaprosiła go na kawę i tort. Byłam smutna zepsuł mi humor nie chciałam mieć swojej imrezy przez niego. Przyjaciółki od razu zauważyły że, nie powitałam je uśmiechem były ciekawe co kupił mi Bartek. Ja wcale nie chciałam odpakowywać prezentu od niego ale, one chciały zobaczyć. Mimo że, nie byłam jego wiedział jak trafic w udany prezent. I tak też się stało był to damski zegarek tak jaki chciałą by mi kupili rodzice na urodziny. Zegarek jest złoty ma piękną branzolete jest cudowny był to jeden z fajniejszych od rodziców dostałam kubek który, jest fajny. Od przyjaciólki Laury książkę Trzy Metry Nad Niebem. Oglądałąm film bardzo mi się podobał więc, teraz przeczytam książki ale, ja bardziej wole oglądać filmy niż czytać książki. Ostatnio czytałąm książkę 50 twarzy Greya nie bardzo mnie wciągła w czytanie. A od drugiej przyjaciółki dostałam torbę do szkoły w której, mam zamiar nosić książki. Torba jest fajna jest prezentem o którym, nie marzyłąm bo lubie chodzić w plecaku ale, w tym semestrze chcę przeżyć swoją nową siebie. Od dziadków, cioci i wujka dostałam kasę nie jest to prezent marzeń ale, kupie sobie za to na pewno coś fajnego . Z tego wszystkiego najbardziej podoba mi się prezent od Bartka bo jest to rzecz którą, chciałam dostać w tym zegarku chcę chodzić każdego dnia do szkoły. Cieszę się że, nie dostałam ciuchów, perfum i bizuteri nie lubie takich prezentów. Te co dostałąm są fajne i wiem że, je wykorzystam. Nie wiem co jeszcze na temat urodzin napisać. A już wiem przecież nie opowiedziałam mojej imprezki. Zabawa była fajowa piłyśmy szampana, jedzenie było smaczne, po za tym zrobiłyśmy sobie domówkową dyskotekę. Jak tańczyłyśmy to robiłyśmy sobie głupie zdjęcia które, dostały się na facebooka. Wujek je wszystkie skomentował że nie mam co robić tylko trace cenny czas. Potem w niedziele dostałam od niego kazanie na temat zdjęć tu długo ich nie wstawiałam a, tu w tym roku za bardzo szaleje. Dobrze że, rodzice byli po mojej stronie to nie byłó tragedii. Kocham moje przyjaciółki traktuje je jak moje siostry i zawsze w nimi wspaniale spędzam czas. Te urodziny był najlepsze ze wszystkich. Co będzie w poniedziałek?


Pozdrawiam Karolina.
 

 
Następnego dnia Bartek nie chcę o nim pisać ale, muszę bo to co robi jest po prostu masakrą. Rano nie widziałam go w szkole i czułąm sie szczęśliwa. Ale przyjechał po którejś godzinie lekcyjnej byłam zła ale, Laura miała odpał który, zapamiętam do końca. Przechodził akurat centralnie obok mnie a, ja specjalnie się odsuwałam. Ale w pewnym momencie zaczełam się uśmiechać do Seby a, koło niego stał Bartek. Laura powiedziała bym się zdecydowała bo tu nie chcę go znać a, tu się do niego uśmiecham. Nie mogłam jej powierzyć mojego sekretu bo już jej tak nie ufałam jak kiedyś. Ja w między czasie zakolegowałąm się z Sandrą która, lubiła sport tak jak Bartek. Wiedziała że, podoba mi się Seba i nie powiedziałą o tym nikomu. Wiedziała o tym co się wydarzyło na naszem spotkaniu. Każdego dnia myślę o tym co się wydarzyło w parku chodziaż swój pierwszy pocałunek planowałam dużo inaczej. Planowałam że stanie się to na moście w jakiejś dyskotece że będzie romantyczniej ale, mimo wszystko było wspaniale. Chciałabym coś więcej napisać ale, nie wiem co nie mam na to siły. Bo nikt mnie nie rozumie tak jak ty Bartek. Mimo wszystko że jestem zakochana w Sebie to nie potrafie o tobie zapomnieć. Chwile spedzone z tobą stają mi przed oczami i zaczynam tęsknić za tym co było. Zaczełam śpeiwać i zaraz wiedziałąm że, Bartek będzie śpiewać ze mną nie rozumiem tego jak można kochać dwa razy ta samą osobę ale, wiem że może się tak zdarzyc. I ja właśnie tak mam nie wiem którego, kocham bardziej mam wielką rozsterke sercowa bo nie wiem co mam zrobić. Kocham ich obu ale, muszę wybrać ale, nie wiem którego, z nich. Nie umiem podjąć decyzji który, z nich jest lepszy i dlaczego, nie wiem kto mi z tym może doradzić. Mam dość miłości ale, nie mogę o niej zapomnieć bo w każdej wolnej chwili myślę o nich. Z którego, zrezygnuje to drugi będzie zły ale, jak zrezygnuje z nich oboje to pomyślą że uciekam od miłości do każdeho z nich. Mój dylemat bedzie trwał przynajmniej kilka dni ale, nikt mi nie pomoże jak sie z tym sama nie zdecytuje. Wiem muzyka mi musi pomóż siedząc myśleć o muzyce i wymyśliłam piosenkę na swój temat.
Chodź dziś do mnie, tak to mój i świat
uczuć pustkowie i ruchomy piach

Jest 7 rzeczy których nie wiecie o mnie
o pokręconych drogach o nieotwartych listach
o starych, dobrych przyjaźniach,poddanych próbą
gdybyś podeszła bliżej powiem na ucho

O nie, nie możesz wiedzieć więcej niż ja
choć sam o sobie niewiele wiem
Mam jeszcze kilka zalet i wad, 7 tajemnic
Wiem, że o mężczyznach wiele jest prawd,
a tyle samo mitów i kłamstw
i bywa, że raz na jakiś czas brak nam zasięgu

Słońce spod rolet kradnie szaloną noc, a świt
spadnie na głowę nagle, nie mówiąc nic

Bo są takie dni o szczęście trzeba się bić
a serce słabsze niż pięść i łatwo złamać je gdy zaufa
znikamy dziś czasem nie ma nas aż do jutra
sprawny do kłamstw 7 rzeczy o nas posłuchaj

Nie, nie możesz wiedzieć więcej niż ja
choć sam o sobie niewiele wiem
Mam jeszcze kilka zalet i wad, 7 tajemnic
Wiem, że o mężczyznach wiele jest prawd,
a tyle samo mitów i kłamstw
i bywa, że raz na jakiś czas brak nam zasięgu

Nie, nie nie nie nie 7 rzeczy
Nie nie nie nie nie
Nie, nie możesz wiedzieć więcej niż ja
choć sam o sobie niewiele wiem
Mam jeszcze kilka zalet i wad, 7 tajemnic
Wiem, że o mężczyznach wiele jest prawd,
a tyle samo mitów i kłamstw
i bywa, że raz na jakiś czas brak nam zasięgu
Nie, nie nie nie nie 7 rzeczy
Nie nie nie nie nie

Piosenka dobrze opisuje moja sytuacje życiową. Bartek czy Sebastian? Dla nie których, nie był by to dylemat bo wiedzą czego chcą. A ja kocham ich inaczej jednego kocham za charakter. Drugiego natomist za to że ma mój pogląd do życia. Dobra koniec mojej nie wiedzy niech moim chłopakiem bedzie ..... Bartek.

Pozdrawiam Karolina.
 

 
Na spotkaniu na początku było drentwo. Zaczeliśmy rozmowę od tego o czym pisaliśmy. Mieliśmy dużo wspólnego więc, zaczeliśmy o tym gadać. Na początku jak gadaliśmy zrobiliśmy rundke spacerkiem po parku. Zapytałam się czy usiędziemy na ławce a, on powiedział że, wszędzie będzie dobrze nie wiedziałam o co chodzi. Nie rozumiem o co mu chodzi a, tu nagle każe mi sie zrelaksować. Trochę się boje a, teraz prosi mnie żebym zamknęła oczy. Sebastian!!!!
Zaufaj mi zamknij oczy a, teraz pomyśl sobie na najromatyczniejszym miejscu jakie może być w którym, gra idealna muzyka. Proszę wyobraź je sobie. A teraz brakuje już tylko jednego.
Czego Sebastian ?
Aż tu nagle Sebastian mnie pocałował . Wszystko okey. Tak okey jak najbardziej. Nie zabardzo tu romantycznie. Zapewniam cię że, to jest najpiękniejsze miejsce w jakim byłam. Po naszym spotkaniu zaczęłam się inaczej zachowywać w domu, szkole po prostu wszędzie ale, nikt nie wiedział czemu tak jest. A dla mnie był to jeden z najlepszych dni w życiu dowiedziałam się co to znaczy mieć prawdziwą miłóśc. Teraz wiem że, Bartek był nieodpowiedni do stanowiska mojego chłopaka. Najbardziej na świecie kocham sebastiana i dzis wiem że, to on jest tym jedynym, który pójdzie ze mną na koniec świata. Nastepnego dnia w szkole przyszedł do mnie Bartek by spytać się o coś a, ja go nornalnie zbyłam nie chciałam z nim rozmawiać. Teraz może kochać Karolinę najbardziej na świecie ale, wiem że, wczoraj zerwali ze sobą bo Karolina zobaczyłą jak dedykuje mi piosenkę o miłości. Jak myślał że, to ja będe chciała do niego wrócić to może ale, na pewno nie w tej bajce. Dzięki Sebastianowi dowiedziałam się co to znaczy kochać kogoś kto nie zwraca na ciebie uwagi żyje w swoim świecie a, na dodatek mamy różnych znajomych. Zaczął pisać mi wiadomości na fb na które, nie odpisywałam. Bartek poszedł do Laury spytać co się dzieje ze mną , Laura powiedziałą że, mu nie pomoże bo sama nie wiem. Sebastian uśmiechał się do mnie cały dzień. Rozumiałam co chcę mi przekazać dzięki niemu miałam cały dzień udany.

Przpraszam jak są błędy.
Pozdrawiam Karolina.
 

 
Po zaśpiewaniu piosenki Bartek powiedział że, nie kocha Karoliny na tyle żeby jej dedykować piosenki. Byłam zadowolna że, dedykuje je tylko mi, ale co z tego jak jest z nią. Laura zaczęła się kolegować z Karoliną spędzałą z nią cały czas a, dla mnie już nie miałam czasu. Straciłam najlepszą przyjaciółkę która, zawsze była dla mnie wsparciem więc, postanowiłam załóżyć bloga z opowiadaniami. Nie wiedziałam jak sie zabrać do pisania nie wiedziałm czy chcę pisać pamietnik czy o innych rzeczach. Ale po długim namyśle zaczęłąm pisać pamiętnik nie myślałam że, następnego dnia bedzie na nim 350 wyświetleń. Blog wciągnął mnie tak że, zaczęłam pisać prywatne wiadomości nie czytały go tylko dziewczyny ale, i chłopcy też. Najbardziej zaimponował mi Astin pisaliśmy na różne tematy. Zapytał mnie czy mam chłopaka ja mu odpisałam że, nie. Był tym zdiwiony bo co może robić sama taka ładna dziewczyna jak ja. Ja napisałam mu że miałam chłopaka ale, nie był we mnie tak zakochany bo się rozstaliśmy. Nikt przez długie miesiące nie rozumiał mnie tak jak Astin pisałam z nim przez cały czas. Kiedy Laura pokłociła z Karoliną chciała wrócić do naszej starej przyjaźni ja powiedziałam jej że, tak szybko jej nie wybaczę. Bartek bardzo wielbił Karolinę ale, nie tak jak mnie raz zostawił mi karteczkę w szafce bym się z nim spotakała ja mu odpisałam że, nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki po za tym nie rozumie mnie tak jak bym chciała. W porównaniu do Astina pisząc z Astinem zauważyłam że, Astinem może być ktoś z naszej szkoły kogo dobrze znam. Tak więc, się okazało że Astin który tak podawał się w internecie to w rzeczywistości mój najlepszy kolega Sebastian. Powiedziała mi o tym Laura że, Sebastian pisze z jakąś dziewczyną w necie na portalu blogowym domyśliłam się o kogo chodzi kiedy pokazała mi bloga. Na początku poprosiłam o spotkanie z kolegą w necie. Spotkanie odbyło się w pobliskim parku. Kiedy na spotkanie przyszedł Sebastian nie byłam tym zdiwiona bo się z tym liczyłam. Tylko nie wiedziałam jak on mnie tak perfekcyjnie znał .

Przepraszam ale, nie wiem czy dodam opowiadania do końca tygodnia. Po weekendzie jak coś jest kontynuacja.
Pozdrawiam Karolina.
 

 
karolina i Bartek są dalej razem teraz robimy przedstawienie ,,Bóg,honor i ojczyzna,,. Do przedstawienia zapisałam się jako pierwsza, nastepni byli Bartek z nią. Nie chce używać jej imienia jest takie odrażające tym bardziej że to ja chciałam w tym roku być dziewczyną Bartka ale, teraz na bardziej poważniejszych warunkach. W czasie przesłuchan wiedziałam że, dostanę główną role z Bartkiem. Wtedy będę go musiała widzieć codziennie. O dziwo Szymon też się zapisał mimo że, interesował się bardziej sportem niż występami. Po otrzymaniu wyników nie byłam główną bohaterką, a Bartek głównym bohaterem. Główną bohaterką była Karolina nie wierzyłam w to że dzieje się to na prawdę. Głównego bohatera dostał Szymon ale, zrezygnował zaraz jak zobaczył swoją partnerkę w przedstaieniu. Pani powiedziała że, może zrezygnować jak chcę. Szymon zrezygnował a, na jego miejsce był Bartek byłam okropnie wkurzona że, mu sie udało być jedną z dwóch głównych postaci. Ja natomiast miałam pracować z Tomkiem z którym, już pracowałam. Karolina dzień przed samym przedstawieniem trafiła do szpitala i nie mogła wystąpić. Pani Wojciechowska powiedziała że, nikt nie zastąpi lepiej Karoliny niż ja. Na początku nie byłam skłonna się zgodzić ale, to była sytuacja pod barmkowa. Ćwiczyłam z Bartkiem cały czas bez odpoczynku bo przedstawienie miało wyjść jak najlepiej potrafiłam. By pani wiedziała że, zrobiła pomyłkę wybierając Karolinę. Mam tręmę przed przedstawieniem ale, mam przy sobie Laurę która, stara się mnie uspokoić. Bartek powiedział że, już nie raz razem wystepowaliśmy więc, nie powinłam sie bać. Występ wyszedł jeszcze lepiej niż na próbach. Widzowie chcieli bis więc, Bartek wpadł na pomysł że, zaśpiewamy inny gatunek piosenek. Jako pierwsza poszła do zaśpiewania taka o miłości masakra jak śpiewałam miałam odczucie jak bym mu jeszcze raz wyznawała miłóść. Mimo że, wiedziałam że jest z Karoliną.

Pozdrawiam Karolina.
 

 
Rozdział 1
Dzisiaj wracamy do szkoły po dwóch miesiącach wakacji. W tym roku kończę gimnazjum po tych trzech latach. Wiem że, jestem inna z lekką zmiana nie jestem tą samą Joasią co w pierwszej klasie. W tym roku musze wybrać dla siebie dalszą szkołę nie wiem jeszcze czy iść do liceum czy technikum. Jedynę co wiem to że, chcę być pielengniarką to jeden z ważnych zawodów. Ale co teraz z śpiewem? Chciałabym się kształcić na te dwa kierunki ale, nie wiem czy dam sobie rade. Dzisiaj zaczynam poważnie myśleć o swojej przyszłośc. Moim postanowieniem z tym roku to zdobycie lepszych ocen niż w poprzednim roku. Dzisiaj jest impreza, którą planowaliśmy na koniec roku szkolnego. Impreza jest dla nas na dobry początek szkoły. Ide na nią razem z Laurą chcemy się świetnie bawić. Już jestem prawie gotowa do wyjścia tylko czekam na Laurę. Wyglądając przez okno czy Laura już idzię zauważyłąm że, Bartek już idzie na dyskotekę. Bartek nie przyszedł sam na dyskotekę był z Karoliną. Karolina jest wysoką brunetką,o niebieskich oczach, miła i uczynna zawsze stara sie pomagać swoim znajomym. Znam ją bardzo dobrze kiedyś w podstawówce byłyśmy najlepszymi pzyjaciółkami teraz już nimi nie jesteśmy. Zabawa nie była taka super jaką bym chciała byłam trochę zazdrosna o Bartka mimo że, już mi sie nie podoba. Szymon najlepszy przyjaciel Bartka przyszedł do mnie i poprosił do tańca, ale i tak nie byłam zadowolona bo wolałabym tańczyć z Bartkiem. Całą imprezę spędziłam z Szymonem i Laurą. Chciałam go trochę pod pytać na Bartka i Karoliny. Szymon powiedział że, Bartek chodzi z Karoliną od trzech miesiecy. Byłam zszokowana całą akcją. Powiedział że, nie będa ze sobą długo bo są z różnych światów. Bartek jest sportowcem,nie ma wspaniałych ocen, po za tym on lubi występować na scenie. Karolina jest całkowicie odwrotna od Bartka.Ja będąc dalej w szoku powiedziałam Szymonowi że, przeciwności się przyciągają. Z biegiem czasu dowiemy się co wydarzy się dalej.


Przepraszam jak w opowiadaniu są jakieś błędy.
Pozdrawiam Karolina.
 

 
Dzisiaj jest próba do przedstawienia na koniec roku. Bardzo się ciesze że, jest już koniec szkoły nie mam zapału do pracy. I jeszcze tylko kilka długich dni. Najbardziej z przedstawienia to uwielbiam numer z Laura w którym, śpiewamy o naszej przyjaźni. Piosenka którą, śpiewamy razem ma tytuł,, Z sobą,,
Dziś z tobą jestem lepszy, jeśli wszystko wychodzi źle
Mogę tym sterować i być lepszym
Możeś mnie słuchać i mówić nie, nie, nie

Dzisiaj wiem co muszę zrobić i nigdy więcej
Ból nie powróci, oh oh oh oh
Jeśli nie mogę tego zrozumieć, naucz mnie

Myślę, że rzeczy dzieją się
A powód jest tylko w mojej głowie
Czuję, że sama nie mogę tego zrozumieć dzisiaj, dzisiaj, dzisiaj ...
Teraz wiem, wszystko jest inne
Widzę, że nic nas nie zatrzymania
Ja to wiem, moją najlepszą przyjaciółką jesteś ty

Wiem, że mogę do ciebie zadzwonić, żebyś była blisko mnie
Wiem, że przyjedziesz, i najlepiej ...
Umiesz mnie wysłuchać, aby dodać mi odwagi ...

Dajesz mi wolność bycia, kim jestem
I kim chcę być, oh oh oh oh
Jeśli nie mogę tego zrozumieć, naucz mnie

Myślę, że rzeczy dzieją się
A powód jest tylko w mojej głowie
Czuję, że sama nie mogę tego zrozumieć dzisiaj, dzisiaj, dzisiaj ...
Teraz wiem, wszystko jest inne,
Widzę, że nic nas nie zatrzyma
Ja to wiem, moją najlepszą przyjaciółką jesteś ty

Na jedno wychodzi, przyjaciel, przyjaciel, przyjaciel
Jest mi obojętne, mówią to co mówią
Tylko ty, moją najlepszą przyjaciółką jesteś ty

Myślę, że rzeczy dzieją się
A powód jest tylko w mojej głowie
Czuję, że sama nie mogę tego zrozumieć dzisiaj, dzisiaj, dzisiaj ...
Teraz wiem, wszystko jest inne,
Widzę, że nic nas nie zatrzyma
Ja to wiem, moją najlepszą przyjaciółką jesteś ty

Ostatnią piosenką w której to wszyscy braliśmy to zaśpiewaliśmy piosenkę ,,Lepszym być,,

Jest coś co trzeba ci powiedzieć
To coś co sprawia, ze ci bardzo, bardzo dobrze
Czuć się tak realnie, być w twoim umyśle
I powiedz mi, czy jesteś, tym kim chcesz być

Weź mnie za rękę, chodź tu
Resztę zrobi twoje serce
Nie ma nic, czego nie możesz osiągnąć
Jeśli latasz wysoko

Jest tysiąc marzeń kolorowych
Nie ma lepszych, ani gorszych
Tylko miłość, miłość, miłość i tysiąc piosenek
Ooo

Nie ma ras, ani powodów*
Nie ma lepszych, nie ma gorszych
Tylko miłość, miłość, miłość i tysiąc opcji
aby być lepszym

Przeczytaj i zdecyduj - co jest dziś możliwe
(co jest możliwe teraz?)
I w każdej myśli, jestem ja
(Jestem ja)
wyobraź sobie, że są ich tysiące
Mamy tysiące
I sen, który zaczyna się rozwijać

Weź mnie za rękę, chodź tu
Resztę zrobi twoje serce
Nie ma nic, czego nie możesz osiągnąć
Jeśli latasz wysoko

Jest tysiąc marzeń kolorowych
Nie ma lepszych, ani gorszych
Tylko miłość, miłość, miłość i tysiąc piosenek
Ooo

Nie ma ras, ani powodów
Nie ma lepszych, nie ma gorszych
Tylko miłość, miłość, miłość i tysiąc opcji
aby być lepszym

Będziemy mogli śpiewać
I jednoczyć głosy
Będziemy w stanie osiągnąć
Tylko zapomnij o bólu.
Teraz weź głęboki oddech,
Bo my, razem idziemy zmieniać świat!


Jest tysiąc marzeń kolorowych
Nie ma lepszych, ani gorszych
Tylko miłość, miłość, miłość i tysiąc piosenek
Ooo

Nie ma ras, ani powodów
Nie ma lepszych, nie ma gorszych
Tylko miłość, miłość, miłość i tysiąc opcji
aby być lepszym

Jest tysiąc marzeń kolorowych
Nie ma lepszych, ani gorszych
Tylko miłość, miłość, miłość i tysiąc piosenek
Ooo

Nie ma ras, ani powodów
Nie ma lepszych, nie ma gorszych
Tylko miłość, miłość, miłość i tysiąc opcji
aby być lepszym



Są piosenki,
by być lepszym...
by być lepszym!

Tak zakończyłam swój rok szkolny jestem najszczęśliwsza. Z całego kółka tylko jeszcze pożegnania z wszystkimi nie lubie tego robić bo zawsze na pożegnaniach już zaczynam tesknić. I to koniec mojej opowieści z życia.


Tak kończę pierwszą cześć moich opowiadań. Będzie druga część już niebawem. Mam nadzieje że, wam się podobają
moje opowiadania.

Pozdrawiam Karolina.
  • awatar Ninka_: Tak! Masz talent do pisania ! Jesteś niesamowita Będę wchodziła i czytała co tylko napiszesz pozdrawiam i zapraszam
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Następnego dnia rano szymon zapytał mnie czy słuchałam nowego singla który, nagrał Bartek. Nie wiedziałam co powiedzieć. Wtedy on powiedział a, to ty nie wiesz że prowadzi stronki z teledyskami a, ten ostatni był specialnie dla ciebie tylko że bez dedykacji. Powiedziałam Szymonowi że, jeszcze nie słuchałam. Skłamałam bo na tym kawałku szlochałam a, on jeszcze był dedykowany dla mnie .Znowu zaczełam go kochać, ale ty razem bardziej niż przedtem. W sobote umówiłam się z Laurą i Szymonem w naszym starym miejscu. Czas minął tak szybko i ja wróciłam do domu myślałam o Bartku. W poniedziałek zostawił karteczke w mojej szafce gdzie było napisane miejsce i czas naszego spotkania. Chciałam iść i spotkać Bartka ale, nie wiedziałam czy to od niego. Były to moje przypuszczenia które, zobaczymy czy się sprawdzą. Gdy przyszłam na to spotkanie byłam zdziwiona bo nie było tam Bartka tylko Szymon. Przywitaliśmy się a, Szymon podziękował mi za spotkanie. Ale to nie jego chciałam spotkać. Szymon powiedział mi czy chciałabym zostać jego dziewczyną. Byłam zszokwana całą tą systuacja dlatego, że, Szymon powiedział że zakochał się we mnie od pierwszego spotkania na którym, chodziłam z Bartkiem. Ja myślałam że, my z Szymonem jesteśmy tylko przyjaciółmi a, nie że, on może sie we mnie zakochać. Nie chciał mówić o tym Bartkowi więc czekał aż ze mną zerwie. Byłam zszokowana jak to usłyszałam a, lepiej myślałam że to spotkanie ma być z Bartkiem a, nie z Szymonem. By było ciekawiej nastepnego dnia Bartek poprosił mnie byśmy znów zostali parą. Nie wiedziałąm czy powrót do niego będzie czym dobrym. Może to Szymon będzie lepszym chłopakiem. Nie mam pojęcia co z nimi zrobić. Laura wie o tym i sama nie wiem co mi doradzić. A może nie będe z żadnym z nich wtedy nikt nie będzie zły ani pokrzywdzony. Postanowiłam że zrezygnuje z chłopaków lepiej jak się zajme przedstawieniami z panią Wojciechowską. Tak to dobry pomysł pomogę jej przy przedstawieniach. A to że, nie będe miała chłopaka to wiecej czasu będę poświęcać osobie dla mne najcenniejszej Laurze.


Pozdrawiam Karolina.
 

 
Chciałamby by Laura i Maciek byli razem zaczełam dopingować im jako parze. Tylko że, ja wiedziałam że, Laura jest do niego nie śmiała i muszę jej pomóż. Maciek nie zwracał na początku uwagi na Laure. Ale po dwóch tygodniach Laura czuła do niego coraz większe uczucie. Maciek zaczął z nią przyjaźń wirtualną pisali z sobą cały czas przez dwa miesiące. Nigdy nie podszedł do Laury w realu ich znajomość nie zapowiadała się na coś poważnego. Poradziłam Laurze że, musi się zacząć po woli odkochiwać od Macka bo nie łączy ich nic obrócz pisania na facebooku. Ciężko było się jej pogodzić z nieodzajemnioną miłością. Zauwarzyłam że, Bartek robi teledysk w którym sam śpiewa i tańczy. Zainteresowało mnie to nawet bardzo bo nie wiedziałam że, chciałby występować na scenie śpiewając piosenki i tańcząc. Znam go jako sportowca, a nie piosenkarza czy tancerza byłam zaskoczona. Teledysk nagrywał Szymon nie wiedziałam że, nagrywa piosenki i wstawia na stronki we własnym wykonaniem. Następnego dnia Laura pokazała mi stronkę która, należy do Bartka i powiedziała czy wiedziałam że, robi to po naszym spotkaniu ze sceną. Laura pokazała mi najnowszy teledysk Bartka byłam w szoku jak go zobaczyłam. Posłuchałam tej piosenki jej tytuł Sam w ciemności
Sam w ciemności,
Dziura w moim sercu.
Włącz radio, I słowa wypadają,
Ale nie mają miejsca, do którego mogłyby pójść.
Wstawiony Tobą, Na haju przez opary.
Wiem, że powinienem pozwolić Ci odejść,
Ale świat nie chce się zatrzymać,
I wszystko, co mam,
to Twój duch
och och och Kolejny dzień,
kolejna samotna noc.
Zrobiłbym cokolwiek, by mieć Cię po mojej stronie.
Kolejny dzień,
kolejna samotna noc.
Nie chcę zmarnować kolejnego samotnego życia.

Brak czasu na sen.
Wszystkim, co widzę są stare wspomnienia o Tobie.
Tak, staram się jak mogę, ale nie mam już nikogo do stracenia.
Łza w moim oku, Jadę przez noc najdalej jak mogę od Ciebie.
I mam gdzieś, czy wzejdzie słońce, to tylko kolejny...

Kolejny dzień, kolejna samotna noc.
Zrobiłbym cokolwiek, by mieć Cię po mojej stronie.
Kolejny dzień, kolejna samotna noc.
Nie chcę zmarnować kolejnego samotnego życia.

Nie, pier**lę to, czy wzejdzie słońce
To tylko kolejny...

Kolejny dzień, kolejna samotna noc.
Zrobiłbym cokolwiek, by mieć Cię po mojej stronie.
Kolejny dzień, kolejna samotna noc.
Nie chcę zmarnować kolejnego samotnego życia.

Bardzo wzruzyłam się po wysłuchaniu tej piosenki. Na szczeście że, słuchałam jej w domu i nikt nie wydział że, płakałam gdy ją słuchałam.

Przepraszam za błęby jakie mogą być w opowoadaniu.
Pozdrawiam Karolina.
 

 
Gdy, nadszedł dzień próby stałam z laurą z boku i obserwowałyśmy jego zachowanie. Słyszałam jak koledzy pytali go czy będzie ze mną chodził on na ,,jak nie ona to inna,,. Chciałam iść i powiedzieć mu co i nim myśle ale, laura mnie zatrzymała.następnego dnia jak byłam w szkole zauważyłam że Bartek nie stoi że już ze swoimi kolegami tylko z inną dziewczyna. Najgorzszą z całej szkoły jak dla mnie nigdy jej nie lubiłam. Klara była inna jedyne czym się interesowała to moda i sławni ludzie. Nie lubiła zajęc zwiazanych z gimnastyką zawsze mówiłą że, to nie te zajęcia są nie dla niej one są dla gorszych osób w szkole. Ja zawsze brałam udział w tych zajęciach nie zawsze z chęcią, ale zawsze wyłądowałam na nich złą energie. Po zajęciach zawsze na moje buzi pojawiał sie uśmiech. Gdy nadeszła godzina prób do przedstawienia rozmawiałam z Tomkiem o rzeczach z nią związanymi. Aż tu nagle podszedł Bartek i powiedział mi czy tomek to mój nowy chłopak. Ja na to pytanie odpowiedziałam że, tak. Tomek był zmieszany ta odpowiedzią. Gdy, poznałam lepiej Tomka stwierdziłam że, to miły chłopak. Może to właśnie on jest tym jedynym. Chodząc z Tomkiem zdałam sobie sprawę z tego, że mamy mniej wspólnych tematów niż z Bartkiem. Widziałam że, Bartek też już nie chodzi z Klarą. Tomek też właśnie dzisiaj ze mna zerwał nie czuje wielkiej straty jeśli chodzi o niego. Jutro jest sobota chciałam spędzić ten dzień z Laurą ale, same bez nikogo. Laura się na to zgodziła gadałyśmy o różnych chłopakach. Laura powiedziała, że podoba jej się pewien chłopak z naszej szkoły, ma na imię Maciek znam go z widzenia. ale nigdy nie powiedziałabym, że spodoba się mojej najlepszej przyjaciółce. Zakochała się w Maćku po moim rozstaniu z Bartkiem. Nie powiedziała mi o tym bym nie była smutna że, ja jestem sama. Laura i Maciek nie mieli jeszcze wspólnego spotkania.

Przepraszam z góry za jakieś błędy.
Karolina.
 

 
Bartek stał sie zazdrosmy o Tomka. Powiedział mi żebym to ja zrezygnowała z roli w przedstawieniu dla Bartka i naszej miłóści. Ja nie chciałam tego robić bo znałąm już swoje kwestie i po za tym co miałam powiedzieć pani Wojciechowskiej, że a początku sie zgodziłam, a teraz chce zrezygnować dla miłości. Ja powiedziałam Bartkowi, że nie zrezygnuje . Zaczeliśmy sie kłócić. Po kłótni każdy z nas poszedł w swoją stronę . W czasie nastepnej prób miedzy mną, a Bartkiem było lekkie spięcie nie chciałam go widzieć,a tym bardziej robić z nim próby. Z Tomkiem próba wyszła idealnie. Bartek po próbie powiedział mi że, podobam się Tomkowi i od samego początku chciał zrobić wszystko byśmy się rozstali. Nie wierzyłam w jego słowa bo wiedziałam że, chce wrócić do mnie. Ale on nie chciał mnie przeprosić,a ja też nie chiałam jak by to wyglądało dziewczyna przeprasza chłopaka dla mnie to obłęd. Gdy nadeszła piątek Laura pyta mnie co bedziemy robić w sobote ja nie chciałam iść na nasze spotkanie bo wiedziałam że tam będzie Bartek. Nie chciałam go widzieć więc wykręciłam się domowymi obowiązkami. Laura powiedziała że, nie mam dla nikogo czasu to próby, a potem obowiązki domowe. Powiedziała mi że jeszcze nigdy odkąd się znamy nie zachowywałam się tak chciała bym jej powiedziała o co chodzi co sie takiego stało. Opowiedziałam jej całą historie od początku i o scenie zazdrości na próbie. Niewiedziała jak mi pomóc powiedziała że, nie znałą jeszcze takiego oblicza Bartka. Dała mi porównanie Bartka do Christana Greya. Grey miał 50 twarzy zobaczymy, ile twarzy ma Bartek.Powiedziała że, będziemy obserwować jego zachowanie. Chciałam zobaczyć jak się zwraca do różnych osób. Zdałąm sobie sprawę że, on jest dla każdego inny dla mnie był miły, opiekuńczy i troskiliwy. A dla swoich innych kolegów był kapitanem drużuny, mówił im że, żadna dziewczyna mu nie wejdzie na głowe. Nie wiedziałam czy to on czy jakaś inna osoba. Miałam wrażenie że, się bardzo do niego pomyliłam, a może to on był pomyłką w moim życiu.

Karolina.
 

 
Potem Bartek rozłożył koc i zrobiliśmy sobie pikni. Rozmawialiśmy o nas i o tym co czują nasze serca do siebie. Zadał mi pytanie ,,czy nie zostałabyś moją dziewczyna,, . Odpowiedziałam mu że, muszę się zastanowić. Myślałam o naszej rozmowie całą noc kochałam go, ale nie wiedziałam czy chce mieć chłopaka i z nim chodzić. Słyszałam że, niektóre dzieczyny tak potem cierpią że tną się żyletka. A ja tak nie chce jak bym miała to zrobić to bym wolała w cale z nim nie chodzić. Po raz pierwszy ze swojej miłości zwierzyłam się Laurze. Laura nie wiedziała co mi doradzić. Byłam bez radna ponieważ, powiedziała jak się kogoś kocha to powinnam się zgodzić. Zdecydowałam że, powiem tak bo chciałam być jego dziewczyna. W końcu zostaliśmy parą było nam razem dobrze w swoim towarzystwie. Potem powiększyliśmy swoje grono znajomych. Ja wybrałam swoją najlepszą przyjaciółke Laure, a on swojego kolege Szymona. Zaczeliśmi się spotykać zawsze w sobote. Tam spędzaliśmy czas aktywnie. Graliśmy w nożną i kosza, zawsze mecze kończyły sie remisami. Chciałam być zawsze z Bartkiem w grze,akurat dzisiaj z nim nie byłam byłam z szymonem. Byłam złą na Bartka cały dzień przez to, że nie graliśmy dzisiaj razem nie że byłam tylko smutna ale, czy zazdrosna tylko chciałam żęby było tak jak zawsze. Ale do poniedziałku mi przeszło .Pani powiedziała że, chce założyć kółko artystyczne i że chce byśmy wzieli w nim udział. Ja i Bartek zapisaliśmy na kółko zapisało się w sumie dużo osób. Pani wybrała sztuke która, chciałaby wystawić to Romeo i Julia. Ja byłam Julią, Bartek był moim ojcem nie był zadowolony z roli, ponieważ chciał być Romem. Natomiast rolę Romea dostał chłopak którego, nie znałam. Poznaliśmy się na próbach zaczeliśmy się razem kolegować. Aż w końcu zaczeło to przeszkadzać Bartkowi.


Przepraszam jeśli są gdzieś jakieś błędy.
Karolina.
 

 
Teraz wiedziałam, że całe przedstawienie będzie dobrą zabawą . Znów grałam z Bartkiem, ale tym razem przedstawienie opowiadało o miłości. Między nami nie tylko z czasie prób zaczeło iskrzyć . Ale i w rzeczywistym świecie na początku byliśmy tylko przyjaciółmi. Ale nasza przyjaźn zamieniła się w coś wiecej czyli Miłość. Bartek zaproponował żebyśmy ćwiczyli również w domu jak mamy czas.Po miesiącu zaprosił mnie ja długi spacer. Myślałam, że to randka, ale nic nie było oprócz rozmów byłam zawiedziona. Nie wiedziałam czy podoba mi sie czy się z nim zakochałam o tak. Zaczeliśmy sobie wysylaś liściki, które wsuwaliśmy do szafki. Tak pisaliśmy przez miesiąc aż w końcu napisał mi żebyśmy się spotkali. Nie wiedziałam na początku czy się na to zgodzić po ostatnim naszym spotkaniu. Ale postanowiłam, że pójdę przynajmniej inaczej niż zawsze spędze popołudnie. Przyszłam na umówione miejsce, ale nikogo nie było pierwsze co pomyślałam to ze zapomniał. Aż tu nagle wyskoczył w krzaków i zaczął śpiewać pisenke dla mnie
Poznaliśmy się zeszłego lata
Zaczęliśmy jako przyjaciele.
Nie umiem ci powiedzieć jak to wszystko się stało.
Wtedy przyszła jesień
Nigdy nie byliśmy tacy sami
Te noce, wszystko było takie magiczne

I zastanawiam się, czy ty też za mną tęsknisz
Jeśli nie, to jest jedna rzecz, którą chciałbym, żebyś wiedziała

Myślę o tobie każdego ranka, gdy otwieram oczy
Myślę o tobie każdego wieczoru, gdy gaszę światło
Myślę o tobie w każdej chwili, każdego dnia mojego życia
Jesteś cały czas w moich myślach. To prawda.

Myślę o tobie tobie tobie tobie...
Myślę o tobie tobie tobie tobie...

Nie wiedziałaś co powiedzieć
Kiedy cię dzisiaj zobaczyłem.
Pozwolisz by wszystko rozpadło się na kawałki?
Bo wiem że powinienem
Zapomnieć o tobie jeśli potrafię.
Ale nie mogę przez tak wiele spraw.

Myślę o tobie każdego ranka, gdy otwieram oczy
Myślę o tobie każdego wieczoru, gdy gaszę światło
Myślę o tobie w każdej chwili, każdego dnia mojego życia Jesteś cały czas w moich myślach. To prawda.

Myślę o tobie tobie tobie tobie...
Myślę o tobie tobie tobie tobie...

Kiedy wreszcie przestanę udawać,
Że to co mamy nigdy się nie skończy
Oh, oh
Jeśli wszystko co mamy to ten moment
Nie zapomnij o mnie, bo ja tego nie chcę
Nie mogę sobie pomóc

Myślę o tobie
Ooo
Myślę o tobie
Ooo

Myślę o tobie każdego rana, gdy otwieram oczy
Myślę o tobie każdego wieczoru, gdy gaszę światło
Myślę o tobie w każdej chwili, każdego dnia mojego życia
Jesteś w moich myślach cały czas. To prawda.

Myślę o tobie tobie tobie tobie...
Myślę o tobie tobie tobie tobie...

Byłam zszokowana i sie wzrószyłam na koniec piosenki. Potem było coraz lepiej uznałam, że to jeden z najlepszych dni .


Karolina.
 

 
Spraw, aby każdy dzień miał szansę stać się najpiękniejszym dniem twojego życia.
*******************Mark Twain

Życie nie jest lepsze ani gorsze od naszych marzeń, jest tylko zupełnie inne.
*******************William Shakespera

Jak mam rozpoznać swoją Drugą Połowę?
Nie bojąc się ryzyka. Ryzyka porażki, odrzucenia, rozczarowań.
Nigdy nie wolno nam rezygnować z poszukiwania Miłości. Ten, kto przestaje szukać, przegrywa życie.
*******************Paulo Coelho
 

 
Poszłam do gimnazjum tam poznałam swoją najlepszą przyjaciółke Laurę. Laura była z innej szkoły temu na początku nie byłyśmy do siebie za bardzo śmiałe. Ale to się zmieniło Laura wiedziała o mnie do słownie wszystko. Znała moje największe pasje którymi są: Śpiew i granie na klawiszach. Kochałam to robić, ale nie wnikałam w swoje pasje tak bardzo. Temu, że ma treme przed wystąpieniem, zawsze śpiewałam sobie jak nikogo nie było i też wtedy właśnie gram na keybordzie. Ale po pewnym czasie bardziej po kochałam śpiewanie. Próbowałam na początku tworzyć właśne teksty piosenek, ale nigdy to nie wyszło. Pierwszy rok w gimnazjum uważam za udany, ale nie do końca. Po raz piewszy, gdy zaśpiewałam przed publicznością to właśnie w Świeta Bożego Narodzenia, ponieważ mama mi powiedziała przy całej rodzinie, że bardzo ładnie śpiewam. Po tym jak mnie łądnie prosili zgodziłam sie. Zaśpiewałam ,,Pójdzmy wszyscy do stajenki,, , wszyscy byli tym zachwyceni. Powiedzieli żebym zaśpiewała jeszcze coś. Ja natomiast zaśpiewałam pozytywną piosenkę której, tytuł jest ,,Decymy,,.
Ty wiesz, co potrafi los
gdy chce zrobić nam na złość
jak może zaskoczyć ból
gdy bliski ktoś zawodzi
lecz to, co uderza w nas
ma też swoją drugą twarz
jak noc, która po to jest
by słońce mogło wschodzić

II.
potrzebne są szare dni
potrzebne niechciane łzy
potrzebne milczące sny
do szczęścia są potrzebne
potrzebny jest ból i strach
potrzebny zwątpienia czas
jak noc, która po to jest
by słońce mogło wschodzić

ref.
to nic, że oczy pełne łez
i tak nadejdzie nowy dzień
to nic, że oczy pełne łez
i tak nadejdzie

III.
czym może zachwycać blask
gdy nie znasz ciemności barw
jak szczęście rozpoznać ma
kto nie zna chwil rozpaczy
potrzebny jest każdy lęk
potrzebny bez celu gniew
jak noc, która po to jest
by słońce mogło wschodzić

ref.
to nic, że oczy pełne łez
i tak nadejdzie nowy dzień
to nic,że oczy pełne łez
i tak nadejdzie nowy dzień


i życzę ci tego z całych moich sił
by zawsze przy tobie była taka myśl

ref.
to nic, że oczy pełne łez
i tak nadejdzie nowy dzień
to nic,że oczy pełne łez
i tak nadejdzie nowy dzień

Cała rodzina powiedziała, że nie zna mnie od tej strony. Ja byłam zaskoczona tymi pochwałami nie myślałam, że może się to komuś spodobać. Po przerwie świątecznej wróciłam z nowy zapałem do pracy. Myślałam o śpiewaniu wiecej niż zawsze przez te Święta. Czułam się inaczej nie wiem jak to ujać, ale dużo lepiej niż zawsze. Kiedy doszło do kolejnego przedstawiemnia wiedziałam, że nie będę w nim brać udziału aż tu nagle pani powiedziała, że dostaje główną role.Nie mogłam w to uwierzyć. Gdy doszło do prób dowiedziałam się, że drugą główną role ma chłopak. Chciałam, żeby to był każdy inny tylko nie Bartek. Nie wiedziałam, że to on dostał tą role, ale nie chiałam z nim wystepować. Pani od samego początku powiedziałam, że będziemy zgraną parą. Na początku było ciężko, ale później stawało sie to coraz łatwiejsze. Codziennie z Bartkiem poświęcaliśmy dwie godziny na próby by przedstawienie wyszło perfekcyjnie.
Dzisiaj właśnie jest przedstawienie. Bardzo się deneruje zaczynam mieć watpliwości czy dam sobie z tym rade. Była cała sala gości. Widziałam nasze rodziny, że stoją od siebie daleko, a my mamy razem wystąpić czuje się okropnie. Po przedstawieniu dostane od taty kazanie, że nie potrzebnie wziełam udział w przedstwieniu. Bo Batrek też brał w nim udział i akurat graliśmy razem.
Bartek powiedział, żebym się tym nie przejmowała bo on też dostanie kazanie.Następnego zapytał mnie jak tam po kazaniu. Powiedziałam mu, że nie byłoo strasznie więcej sie sama tego bałam. Na szczęście nie dostałam nic. Potem znowu nie rozmawialiśmy do pewnego momentu aż nadeszło kolejne przedstawienie.

Karolina
 

 
Pewnego dnia 26 lutego 2001 roku urodziła się Joasia Boska.Cała rodzina była zachwycona jej przyściem na świat. W podobnym czasie 27 stycznia urodził się chłopiec Bartłomiej. Oby dwie rodziny po narodzinach swoich dzieci się straszliwie pokłóciły, ponieważ chcieli wiedzieć które z dzieci jest ładniejsz. Ale jak można wybrać pomiedzy dziewczynką a chłopcem? Według mnie to ja byłam dużo lepsza, ale Bartkowi też niczego nie brakowało. Znaliśmy sie od dziecka, ale nigdy z soba nie rozmawialiśmy.Jak poszliśmy do przeczkola to widziałam, że jest zły czułam do niego pewną agresje która nie wiem skąd sie wzieła ale to na pewno sprawa związana z moimi rodzicami. Bartek zachorował i pani przeczkolanka powiedziała żebym poszła do kolegi z sąsiedztwa, ale ja nie chciałam. Kiedy powiedziałam ze muszę iść do Bartka to rodzice byli źli sądzili, że jak pni kazała mi podać to co my robiliśmy w przeczkolu. Na początku jego rodzice powiedzieli po co przyszłam a ja na to że przyszłam mu podać prace którą robiliśmy. No dobra poszłam to przekazać Bartkowi i szybko wróciłam do domu. Po pewnym czasie historia sie odwróciła. Nastepnie poszliśmy do pierwszej klasy w klasie było nas 13 wszyscy mówili ze to pechowa liczba ,ale ja miałam na ten temat inne zdanie. I tak płyneły kolejne lata aż to tego momentu.

Przepraszam za wszelkie błędy.
Karolina.
 

 
Witam.
Hej od dzisiaj mam zamiar prowadzić bloga. Na blogu będę się pojawialy moje własne opowiadania. Mam nadzieje że będziecie je czytać i komentować.


Mam na imię Karolina Dominguez. Jestem pietnastolatką o niebiesko-zielonych oczach. Mój ulubiony kolor to czerwony. Zwierzątko które jest dla mnie najważniejsze to mój pies Azor.

Tyle o mnie


Zdjęcie profilowe