• Wpisów: 21
  • Średnio co: 34 dni
  • Ostatni wpis: 2 lata temu, 17:52
  • Licznik odwiedzin: 2 287 / 769 dni
 
karolinkadominguez19
 
Po zaśpiewaniu piosenki Bartek powiedział że, nie kocha Karoliny na tyle żeby jej dedykować piosenki. Byłam zadowolna że, dedykuje je tylko mi, ale co z tego jak jest z nią. Laura zaczęła się kolegować z Karoliną spędzałą z nią cały czas a, dla mnie już nie miałam czasu. Straciłam najlepszą przyjaciółkę która, zawsze była dla mnie wsparciem więc, postanowiłam załóżyć bloga z opowiadaniami. Nie wiedziałam jak sie zabrać do pisania nie wiedziałm czy chcę pisać pamietnik czy o innych rzeczach. Ale po długim namyśle zaczęłąm pisać pamiętnik nie myślałam że, następnego dnia bedzie na nim 350 wyświetleń. Blog wciągnął mnie tak że, zaczęłam pisać prywatne wiadomości nie czytały go tylko dziewczyny ale, i chłopcy też. Najbardziej zaimponował mi Astin pisaliśmy na różne tematy. Zapytał mnie czy mam chłopaka ja mu odpisałam że, nie. Był tym zdiwiony bo co może robić sama taka ładna dziewczyna jak ja. Ja napisałam mu że miałam chłopaka ale, nie był we mnie tak zakochany bo się rozstaliśmy. Nikt przez długie miesiące nie rozumiał mnie tak jak Astin pisałam z nim przez cały czas. Kiedy Laura pokłociła z Karoliną chciała wrócić do naszej starej przyjaźni ja powiedziałam jej że, tak szybko jej nie wybaczę. Bartek bardzo wielbił Karolinę ale, nie tak jak mnie raz zostawił mi karteczkę w szafce bym się z nim spotakała ja mu odpisałam że, nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki po za tym nie rozumie mnie tak jak bym chciała. W porównaniu do Astina pisząc z Astinem zauważyłam że, Astinem może być ktoś z naszej szkoły kogo dobrze znam. Tak więc, się okazało że Astin który tak podawał się w internecie to w rzeczywistości mój najlepszy kolega Sebastian. Powiedziała mi o tym Laura że, Sebastian pisze z jakąś dziewczyną  w necie na portalu blogowym domyśliłam się o kogo chodzi kiedy pokazała mi bloga. Na początku poprosiłam o spotkanie z kolegą w necie. Spotkanie odbyło się w pobliskim parku. Kiedy na spotkanie przyszedł Sebastian nie byłam tym zdiwiona bo się z tym liczyłam. Tylko nie wiedziałam jak on mnie tak perfekcyjnie znał .

Przepraszam ale, nie wiem czy dodam opowiadania do końca tygodnia. Po weekendzie jak coś jest kontynuacja.
Pozdrawiam Karolina.

Nie możesz dodać komentarza.